JESZCZE NOWSZE OTWARCIE

Rok temu, witając 2014 rok, zastanawialiśmy się, czy będzie on symbolem nowego otwarcia dla polskiego jeździectwa. Niestety, jego końcówka dowiodła, że polityka trzyma się także naszego światka. Dla Związku rok ten miał lepsze i gorsze strony. Duży wysiłek włożony w promocję sportu jeździeckiego, połączony z bardzo nierównym występem polskich zawodników na WEG oraz całkowitym niemal zapomnieniem o krzewieniu jeździectwa wśród osób nieżywiących ambicji sportowych, każe spojrzeć na ten rok z dużą dozą krytycyzmu. Przecież PZJ powinien opiekować się nie tylko sportowcami (choć, oczywiście, winni oni dostawać od Związku wsparcie), ale też osobami jeżdżącymi rekreacyjnie, startującymi w małych zawodach, amatorami… Oferta dla nich wciąż jest niewystarczająca, program Cała Polska Jeździ Konno zdaje się mieć tylko logo.
Nie są to jedyne zarzuty i kontrowersje, które nagromadziły się nad Związkiem w 2014 roku, dlatego też ostatnie miesiące upłynęły nam pod znakiem politycznej burzy, zakończonej zmianami w statucie i Zarządzie. Co z tych zmian wyniknie? Czy nowy Zarząd poradzi sobie z problemami, które przed nim stoją? Czy zdąży widocznie wspomóc polskich zawodników w drodze do Rio? Na te pytania uzyskamy odpowiedź w najbliższych miesiącach. Nie chciałabym bawić się we wróżkę, poradzę więc tylko cierpliwość, nowemu Zarządowi w nowym roku życzę zaś dobrych pomysłów i jeszcze lepszej ich realizacji.
Uff, starczy o polityce – przecież nasi kopytni przyjaciele zupełnie nie interesują się zmianami na wysokim związkowym szczeblu. Dla nich znacznie bardziej liczy się realizacja Waszych noworocznych postanowień, szczególnie takich, jak częstsze wizyty w stajni i lepiej rozplanowane treningi. Pod Waszymi choinkami pewnie znalazły się też jakieś prezenty dla Waszych rumaków – dlatego niech Wasza energia nie spada wraz ze spadkiem temperatury! Kto może – marsz na halę, kto nie – pamiętajcie, że zimowe przejażdżki po śniegu też mogą być wspaniałą rozrywką, a Wasz koń potrzebuje ruchu nawet w zimie.